środa, 19 lutego 2020

Makrama Linart nowy etap


Marzycie czasem o tym, żeby połączyć swoją pasję i pracę?
Moi drodzy! Dziś bardzo ważny dzień dla mnie.
Dziś oficjalnie stałam się przedsiębiorcą, co oznacza, że założyłam działalność gospodarczą o nazwie Makrama Linart  To dla mnie duży krok w przyszłość.

Pamiętam, jak mając 14 lat zaczęłam wyplatać swoje pierwsze bransoletki z makramy, już wtedy robiłam je na zamówienie dla swoich podwórkowych koleżanek. Bardzo lubiłam też wszelkiego rodzaju naszyjniki. Pewnego razu mój tata podarował mi w prezencie naszyjnik wypleciony ze skórzanych pasków techniką makramy. Naszyjnik się rozwiązał, zależało mi na nim bardzo, więc postanowiłam go naprawić i rozplątałam wszystkie węzły przyglądając się im dokładnie od tyłu. I tak nauczyłam się wyplatać makramę.
Nigdy w życiu nie trzymałam w ręce żadnej książki do makramy, choć teraz z chęcią bym taką przygarnęła 

Poszłam do szkoły i na studia ekonomiczne, ale nie umiałam się tam odnaleźć, to nie było moje przeznaczenie, aczkolwiek zdobyłam tam cenne doświadczenie. Kiedy urodziłam syna miałam więcej czasu, by zastanowić się nad tym, co chcę w życiu robić. Wróciłam do tego, co lubiłam robić najbardziej. Wyplatanie. Spokój. Cierpliwość. Miłość. Harmonia. Porządek. Wysoka jakość. I tak, po pokazie mody z udziałem moich naszyjników, który odbył się już 4 lata temu, zaczęłam koncentrować uwagę na swoim kreatywnym rozwoju.
Dziś wiem, że prowadzenie makramowej działalności to nie tylko oplatanie kamyków, tworzenie biżuterii czy dużych makram. To ogromna odpowiedzialność, świadomość zagrożeń i obowiązków jakie spoczywają na przedsiębiorcy. To również cała gama korzyści jakie daje bycie panią własnego czasu 
Aby łączyć pracę i pasję wystarczy decyzja i wytrwałość, by odnaleźć swoją drogę i nią podążać. To też umiejętność odnalezienia harmonii pomiędzy zaciętością a mądrością. Odwaga i zaufanie.
Ja tak zrobiłam. To daje mi skrzydła 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza